Podeszłam do baru zamawiając dwa drinki,dla siebie mocniejszego,bo [I.T.P] obiecała mi,że się nie upije i będzie mnie pilnować.
Wlałam w siebie alkohol i spojrzałam na przyjaciółkę.
Miała na sobie czarną miniówkę i tak samo jak ja kopertówkę.
Uśmiechnęłam się do niej i ponownie odwróciłam się w stronę baru.
Jako że miałam mocną głowę,naprawdę muszę w siebie dużo walać,żeby się upić.
Ale taki jest mój plan na dzisiaj.
Wypiłam jeszcze kilka mocnych drinków i weszłam na parkiet chwiejnym krokiem.
Jak z kontaktowaniem?
Z kontaktowaniem też już słabiej,ale jeszcze ok.
Zaczęłam przechodzić przez ludzi,tak by znaleźć się na środku.
Tam zaczęłam swoje tańce.
Nagle poczułam męskie dłonie na biodrach.
Nie wiedziałam kim on jest i szczerze?
W tym momencie miałam to głęboko w dupie.
Zaczęłam ocierać się o faceta,który stał za mną.
Jego ręce zaczęły błądzić po moim ciele.
Od bioder na talie,od talii na biodra.
Po chwili poczułam jak jego usta przybliżają się do mojego ucha.
-Matt jestem.-powiedział głośniej,tak bym go usłyszała.
-[T.I].-odpowiedziałam.
Po chwili poczułam jak ciągnie mnie za rękę.
Już nie długo zorientowałam się,że to miejsce to łazienki.
Aha. Czyli poznać,przelecieć,zostawić.
-Co to,to nie rybko.-powiedziałam zatrzymując się.
-Dlaczego? Ja i Ty. Oboje tego chcemy.
-Nie,ja tego nie chce.
-Zadziorna? Ja takie lubię.
Okey,nie wytrzymałam.
Przywaliłam chłopakowi i odeszłam bawić się dalej.
***
Otworzyłam oczy i rozejrzałam się po pomieszczeniu.
Pokój [I.T.P].
Po chwili drzwi do pokoju się otworzyły,a w nich stanęła moja przyjaciółka.
-No! Zabalowałaś wczoraj kochana!-powiedziała i zaśmiała się.
-Ciszej. Głowa mi pęka.
-Sorry. Ja nie mam już nic na ból głowy.
-Dobra. Wezmę coś u chłopaków.-wstałam-Dobra. Ale muszę spytać.
-Dajesz.
-Narzygałam na kogoś?
-Tak.
-Serio!?
-Na Pana Drzewo.
-Idiotko! Ja tu miałam zacząć się wstydzić!-krzyknęłam na nią.
Westchnęłam i skierowałam się do łazienki.
Umyłam zęby i wyszłam z domu,rzucając tylko ciche:
-Pa Alan.
***
Po dosłownie pięciu minutach weszłam do domu.
Spojrzałam na zegarek.
10:58.
-[T.I]!-krzyknęli nagle chłopaki,którzy pojawili się tak nagle.
-Kurwa! Ciszej!-krzyknęłam.
-Kac?-usłyszałam James'a.
-Nawet nie wiesz jaki. Urwało mi się po pół godziny imprezy.
-Nieźle. Masz słabą głową.
-Nie mam słabej głowy.-powiedziałam ściągając buty i wchodząc do kuchni-Po dziesięciu minutach obok mnie stało około 30 kubków.
-Wow.-powiedzieli razem.
-Ale taki był plan.
Po chwili usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
-Kurwa...-mruknęłam pod nosem,bo przez dźwięk głowa zaczęła mnie mocniej boleć.
Tabletka nie zaczęła jeszcze działać.
Jaidon (^^) ruszył dupę i podszedł do drzwi.
Po chwili wrócił razem z...
-[T.I] to jest...
-MATT!?-krzyknęłam ignorując ból głowy.
-Cześć słonko.
-Dupek.-powiedziałam i wyszłam z kuchni.
Skierowałam się do pokoju.
Zamknęłam drzwi na klucz i przebrałam się w luźne spodnie i lekki T-Shirt (nie wiem czy dobrze).
Telefon schowałam do tylnej kieszeni spodni i zeszłam na dół.
Weszłam do salonu,bo chłopaki dalej zajmowali kuchnie.
Usadowiłam się na fotelu nagi przerzucając przez podłokietnik.
Wcześniej wyciągnięty telefon odblokowałam.
Włączyłam TT i napisałam posta.
"Dlaczego w domu,w którym przebywam jest ten dupek?"
Wysłałam posta. Po kilku minutach miał już kilka tysięcy Fav.
Ok? To dziwne...
Po chwili wyszłam z aplikacji.
-To skąd się znacie?-spytał Daniel.
Po chwili cała reszta siedziała na kanapie,łącznie z Matt'em.
Dobrze,że wybrałam fotel.
-Dajcie mi spokój. Głowa mnie boli.-powiedziałam wchodząc w wiadomości.
Do [I.T.P]: Z nikim się wczoraj nie przespałam,prawda?
Od [I.T.P]: Z nikim.
Od [I.T.P]: Ten cały Matt się do Ciebie przystawiał,ale nie dawałaś się mu.
Od [I.T.P]: Po za tym cały czas miałam Cię na oku :)
Do [I.T.P]: Co ja bym bez Ciebie zrobiła?
Od [I.T.P]: Wolę o tym nie myśleć ;)
-Z kim piszesz?-usłyszałam Beau.
-Co jest ciężkiego w zrozumieniu w"dajcie mi spokój"?
Nikola♥Bay♥