niedziela, 28 czerwca 2015

#Rozdział 14♥

Przebrałam się i usłyszałam dzwonek telefonu.
Później zeszłam na dół,bo [I.T.P] poprosiła mnie,żebym na chwilę zeszła.


-Co chciałaś?-zapytałam,gdy już byłam na dole.

-Słuchaj jest sprawa.-powiedziała dość poważnie.
-Okey...Zaczynam się bać. Mów co się stało.-powiedziałam przestraszona.
-J-Ja byłam na spacerze i widziałam,-zrobiła pauzę-widziałam Dylan'a.
-Co?-zapytałam przerażona.
-On mówiła,że...że przyjdzie. Tutaj.
-[T.I]!-usłyszałyśmy krzyk,który zbliżał się coraz bliżej.

Wzięłam [I.T.P] za rękę i szybko weszłyśmy do domu.


-Okey.-powiedziałam szybko-Idź do Martin'a i się z nim pobaw,tak by nic nie zauważył.-mówiłam zamykając drzwi-Ja w tym czasie zabezpieczę dom.


Dziewczyna pobiegła do pokoju małego wymijając zdziwionych chłopaków.

Sprawdziłam jeszcze raz drzwi i pobiegłam do salonu,a chłopaki za mną.
Wbiegłam do pomieszczenia i pozamykałam okna.
Z tego co wiem,były dźwiękoszczelne,tak jak ściany wychodzące na zewnątrz domu.
Czyli jak będzie krzyczał,nic nie będziemy słyszeć.

-[T.I]?-gwałtownie odwróciłam głowę,ale upewniając się,że to tylko chłopaki wróciłam do tego co robiłam.

-Gdzie jest Gina?-zapytałam biegając po wszystkich pokojach zamykając okna.
-Gina? Gina pojechała na wakacje.-powiedział James.
-Okey. Gina'y nie ma. [I.T.P] jest na górze z Martin'em. Was pięciu jest tutaj. Okey. Są chyba wszyscy. Ale...o kimś zapomniałam. Alan!-pobiegłam po telefon do salonu.

Wybrałam numer do przyjaciela,a po drugim sygnale już mogłam usłyszeć jego głos.


-Alan gdzie jesteś?

-W domu. Czemu pytasz,coś się stało?
-Nic wielkiego.-skłamałam-Możesz nie wychodzić sam z domu? Tylko z jakimś przyjacielem czy coś. Wiem,to może zabrzmieć dziwnie,ale zrobisz to dla mnie?-spytałam.
-Dobrze. Jeśli tego chcesz.
-Dzięki. A i jeszcze jedno. [I.T.P] pewnie zostanie dzisiaj u mnie na noc,ok?
-Spoko.
-Dziękuję Alan.-usłyszałam pukanie do drzwi-Okey. Ja muszę kończyć do zobaczenia.

Nie dając mu czasu na odpowiedź rozłączyłam się.

Wyminęłam chłopaków,którzy chcieli podejść do drzwi.
Wbiegłam przed nich i oparłam się plecami do drzwi,tak by nie mieli możliwości ich otworzyć.
Dylan pukał uparcie w drzwi.
Znałam go,aż za dobrze.
Wiedziałam,że nie zamierza odpuścić.
Byłam przerażona.

-[T.I]...Mogłabyś powiedzieć co się dzieje?-zapytał Daniel.

-Ja...Nie otwierajcie tych drzwi.-powiedziałam biegnąc do pokoju Martin'a,

Chłopaki oczywiście pobiegli za mną.

Wyszłam szybko do pokoju brata.
[I.T.P] bawiła się z chłopcem,który na szczęście nie był niczego świadomy,a na jego twarzy widniał szeroki uśmiech.
Chłopcy wyglądali na coraz bardziej zdezorientowanych.

-Martin słuchaj.-powiedziałam podchodząc do niego z uśmiechem-Ja wyjdę na chwilę. Zostaniesz z [I.T.P] i chłopakami. Lubisz ją prawda?

-Bardzo.-przyjaciółka uśmiechnęła się do niego na te słowa.

Później spojrzała na mnie i po czym podeszła.


-Chcesz tam do niego iść?-zapytała szeptem,jednak chłopaki stali na tyle blisko,żeby to usłyszeć.

-Inaczej się nie odczepi. Okey ja idę.-pocałowałam przyjaciółkę w  policzek.

Wyszłam z pokoju,a tamci dalej za mną.

Stanęłam przed drzwiami i westchnęłam głośno.

-Okey...Jest okey...-powtarzałam sobie.


W czasie gdy chłopaki próbowali nawiązać ze mną jakikolwiek kontakt wyszłam z domu.


-No w końcu pojawił się skarbuś.

-Dylan czego ty ode mnie chcesz? Między nami nic nie było i nigdy nie będzie. Musisz się w końcu z tym pogodzić. Błagam,przestań mnie już prześladować.-powiedziałam prawie płacząc.
-Słonko. Oboje dobrze wiemy,że chcesz tego. Kochasz mnie. Taka jest prawda. Powinnaś się cieszyć,że wybrałem właśnie ciebie,a nie jeszcze narzekać.
-Dylan. Znajdź sobie dziewczynę. Założę się,że nie jedna zaprząta sobie tobą głowę.-z moich oczu popłynęło kilka łez zwątpienia.
-Tak. A ty jesteś jedną z nich.-powiedział i przysuną się do mnie nie spodziewanie.

Nie zdążyłam go odepchnąć.

Jego ręce ułożyła się na mojej talii,a usta nacisnęły na moje.
W tym momencie niesamowicie się cieszyłam,że to nie jest mój pierwszy pocałunek,bo już nigdy bym się nie zbliżyła do żadnego chłopaka.
Mimo że Dylan doskonale wiedział,że nie chcę tego pocałunku i nie powinien tego robić zadbał o siebie.
Mogłam poczuć lekki smak mięty.
Starałam się odepchnąć chłopaka,ale to nie było takie łatwe.
Oparł mnie o ścianę,a on sam napierał na mnie,tak,że nie mogłam się ruszyć,do tego Dylan jest o głowę wyższy ode mnie co wcale mi nie pomagała,mało tego,tylko pogarszało sprawę,bo musiał się nachylić co tylko umacniało uścisk.
Oczywiście nie oddawała pocałunku,a moje ręce były ułożone prosto do mojej talii,tak,że co jakiś czas przez przypadek dotykały dłoni chłopaka.
Dylan zdawał się nie przejmować tym,że stałam bez ruchu i nie oddawałam jego pocałunku...

Nikola♥Bay♥

niedziela, 21 czerwca 2015

#Rozdział 13♥

-Jasne. Zapamiętamy sobie,że ty się nie obrażasz.-powiedział Beau śmiejąc się razem ze mną i resztą.

Później cali mokrzy wróciliśmy do domu.
Oczywiście po za Martin'em,bo on został w domu.
Stwierdził,że woli pobawić się w pokoju.
Gdy Gina wróciła do domu była nie źle zdziwiona.

-Boże dzieci co wy robiliście?-zapytała.
-James wrzucił mnie do basenu!-powiedziałam pokazując na niego jak małe dziecko.
-Jejku to urocze.-powiedział Daniel-Ale później ona popchnęła nas do basenu!-on wskazał na mnie.
-Nie ważne.-powiedziała kobieta poddając się-Idźcie się przebrać.
-Okey.-powiedziałam i pobiegłam na górę.

Przebrałam się i usłyszałam dzwonek telefonu.
Później zeszłam na dół,bo [I.T.P] poprosiła mnie,żebym na chwilę zeszła...



------------------------------
Naprawdę przepraszam,że jest aż taki krótki,ale pisałam też na inne blogi i już zaczyna mnie boleć głowa,a nie chciałam Was zostawić bez niczego.
Postaram się,by następny post był dłuższy.
------------------------------

Nikola♥Bay♥

niedziela, 14 czerwca 2015

#Rozdział 12♥

Widząc ją w takim stanie uśmiech szeroki uśmiech mimowolnie wchodził na nasze twarze.
Po około trzech minutach przestała się śmiać.
Po jej policzkach spłynęło kilka pojedynczych łez.

-Nie wierzę.-powiedziała ocierając łzy z policzków-Jesteś wspaniały Daniel. A teraz muszę poprawić make-up. Ale nie chce mi się wstawać...Marti!-krzyknęła-Przynieś mi moją kosmetyczkę i to lustereczko,które dałeś mi na urodziny!

Po chwili do salonu zbiegł młody niosąc w rękach to o co poprosiła go [T.I].

-Dzięki Ci młody. Jesteś wielki.-powiedziała i pocałowała go w policzek,a chłopak usiadł na jej udach.
-Niech zgadnę-powiedział Martin-[I.T.P] znów chciała biegać.
-Yep.-powiedziała dziewczyna poprawiając swój makijaż.

Po chwili ciszy dziewczyna zaczęła nucić doskonale znaną nam piosenkę.

-Oh,you are just an LA girl,I will never fall for. Oh,spoiled little LA girl,I don't really need that. Oh,you are just an LA girl acting like you own the world. Stupid little LA girl,I don't really need that. Bigg butt and a face like Cali,takes more than a pretty face to wow me. She can't go anywhere without me,she's an LA girl but she never been to Cali.


(Mam nadzieję,że wszystko jest dobrze,bo pisałam to z pamięci)

-Śpiewasz naszą piosenkę?-zapytaliśmy razem po czym się zaśmialiśmy.
-Nie kuźwa moją.-powiedziała poirytowana.
-Od kiedy znasz tekst?-zapytał Luke.
-Właściwie to od dawna.-powiedziała odkładając kosmetyki i lusterko na stoliczek.


***[T.I]***

-[T.I] chodź na spacer.-usłyszałam prośbę brata.
-Pogięło Cię!?-zapytałam-Jestem strasznie zmęczona,na dworze jest okropnie gorąco i ty mi mówisz,że chcesz iść na spacer?-spytałam sarkastycznie.
-Gorąco Ci?-zapytał podejrzliwie Jai.
-Tak?-powiedziałam niepewnie.-I to bardzo.

Po chwili chłopaki zaczęli coś do siebie szeptać,a ja nie byłam w stanie usłyszeć co.
James spojrzał na mnie dziwnie.

-Okey...To ja pójdę do pokoju.-powiedziałam i leniwie wstałam z kanapy.

Już miałam wchodzić na schody gdy zostałam szybko uniesiona do góry właśnie przez James'a.

-James puść mnie.-powiedziałam błagalnie jednak on nie zwracał na mnie uwagi-James!-krzyknęłam gdy wybiegł z domu,a za nim cała reszta.

Biegli w stronę basenu.

-Nie,nie,nie. James wypuść mnie. James!-powiedziałam jednak nie zwracał na mnie uwagi.

Po chwili zostałam wrzucona do zimnej wody w basenie.

-Kuźwa mać.-powiedziałam wychodząc z wody.-Kurde! Jestem cała mokra!-udałam obrażoną.

Obróciłam się na pięcie i odeszłam kawałek.
Wykorzystałam to,że chłopaki stali do mnie tyłem i przodem do basenu.
Podkradłam się do nich po cichu i popchnęłam wszystkich naraz. 
Gdy spadali obrócili się na bok więc mogłam podziwiać ich wspaniałe miny.
Zaczęłam się śmiać.

-Jasne. Zapamiętamy sobie,że ty się nie obrażasz.-powiedział Beau śmiejąc się razem ze mną i resztą....


Nikola♥Bay♥

sobota, 6 czerwca 2015

#Rozdział 11♥

-Gdzie teraz idziemy?-zapytała moja przyjaciółka.
-Jest 11:15. Mamy jeszcze trochę czasu. Idziemy na miasto?-zapytałam.
-Okey. Chodźmy.-powiedział Alan i skierowaliśmy się na przystanek Metra.

Pójście na miasto za długo by nam zajęło.
Po kilku minutach już byliśmy w mieście.

-To gdzie najpierw idziemy?-zapytałam patrząc na Alan'a ponieważ on najlepiej znał to miejsce.
-Chodźcie mam Wam dużo do pokazania.-no i poszłyśmy...

***Luke***

Dobra. [T.I] wyszła to dobra okazja,żeby się coś o niej dowiedzieć. 

-Okey. To co chcecie wiedzieć?-zapytał Martin siadając na kanapie.

Polubiliśmy tego małego.
Dobrze się z nim dogadujemy i ogólnie jest fajny.
Do tego dobrze zna [T.I] co nam pomaga.

-No nie wiem.-odezwał się Beau-Może zacznijmy od jej zainteresowań.-dopowiedział.
-Czym się interesuje? Bardzo lubi malować,a wychodzi jej to jeszcze lepiej. Lubi muzykę. A jej obsesją jest telefon.
-Telefon?-zapytał Daniel.
-Nie może nigdzie wyjść nie upewniając się,że go ma lub nie wiedząc,że jest w "bezpiecznym" miejscu. Jeśli zostawia go gdzieś to bardzo bardzo bardzo rzadko,a gdy bierze go ze sobą to co chwilę sprawdza czy go nie zgubiła.-wytłumaczył.
-A czego się boi?-zapytałem.
-Nie jestem pewien,czy nie powinniście zapytać o to mojej siostry. Boicie się jej czy co? Spokojnie ona nie gryzie.-i takimi słowami chłopak skończył i pognał do swojego pokoju.
-Wow. Niezły-skomentował Jai.
-Młody jeszcze wcześniej mówił,że jest zarejestrowana na chyba wszystkich portalach.-powiedział Daniel-Może tam jej poszukajmy?
-No proszę,a jednak czasem się przydajesz.-powiedział James uśmiechając się sztucznie po czym zaczęli się "bić".

Odblokowałem swój telefon i włączyłem WiFi. 
Po chwili chłopaki usiedli obok mnie.

-To co pierwsze?-zapytałem.
-Może Instagram?-zapytał James.

Wszyscy się z nim zgodziliśmy.
Po dość długim wyszukiwaniu w końcu znaleźliśmy instagrama dziewczyny.
Muszę przyznać,że [T.I] jest na prawdę piękną osobą.
Wcisnąłem pierwsze zdjęcie.
(Dziewczyny na zdjęciach będą się zmieniać)


-Wow.-podsumowaliśmy razem.
-Ale Ona jest ładna.-powiedział Daniel.

Później wcisnąłem następne zdjęcie.


Nawet w okularach jej ładnie.
-Dlaczego w nich nie chodzi?-zapytał jakby sam siebie Jai.
-Tu jest napisane,że to są zerówki.-odpowiedziałem.
-To wiele wyjaśnia.

Następne zdjęcia wskazywały na to,że często maluje włosy.



W między czasie zerknąłem na zegarek,który wskazywał 12:45.
Wow,jednak dużo czasu spędziliśmy na przeszukiwaniu jej TT,FB,IG i Ask'a.

***[T.I]***

-Słuchajcie.-powiedziałam-Bolą mnie już nogi. Nie wytrzymam dłużej tego biegania!

Biegania?
Dlaczego biegania?
Wyobraźcie sobie,że moja "genialna" przyjaciółeczka i "wspaniały" przyjaciel wymyślili sobie,żeby "dla zdrowia" pobiegać.
Biegamy tak od 11:25 do 12:55.
Za chwilę padnę.

-Okey.-odezwał się Alan-To wracamy.
-Dziękuję.-powiedziałam dalej biegnąć,bo moi towarzysze się nie zatrzymywali.
-Oczywiście w biegu. Bez metra.-dokończyła [I.T.P].
-Are you fucking kidding me-powiedziałam lecz dalej biegłam.
-Nie.-powiedzieli razem.
-Ughh...-i tak pobiegłam do domu.

***Daniel***

Siedzieliśmy i oglądaliśmy piękne zdjęcia [T.I] kiedy otworzyły się drzwi i ktoś wszedł do domu.
Po chwili do pomieszczenia weszła [T.I] i nawet się nie witając rzuciła się na wolną kanapę.

-Umieram.-powiedziała jedynie ciężko oddychając,na co wszyscy się zaśmialiśmy oczywiście po za nią samą.
-Może lepiej nie.-powiedział Beau.
-Co Cię tak wykończyło jeśli mogę wiedzieć?-zapytał żartobliwie Jai.
-Całe dwie godziny.-powiedziała- Dwie godziny biegania.-dalej patrzyła w sufit.

Po tym jak wypowiedziała te słowa zrobiłem minę "gołębia."


(Dla niekumatych↓)


Dziewczyna spojrzała na mnie,
I zaczęła się śmiać.
Strasznie śmiać.
Widząc ją w takim stanie uśmiech szeroki uśmiech mimowolnie wchodził na nasze twarze.
Po około trzech minutach przestała się śmiać.
Po jej policzkach spłynęło kilka pojedynczych łez...

-----------------------------------------------------------------------------
Sorry,ale musiałam to wstawić. Po prostu kocham to zdjęcie xD ♥
-----------------------------------------------------------------------------

-----------------------------------------------------------------------------
Ten napis to ja (ja go napisałam ;p)☺
-----------------------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥
 -----------------------------------------------------------------------------