-Wychodzisz?-spytał Daniel.
-Przecież przed chwilą powiedziałam.
-Gdzie?-spytał Beau.
-Co Was to interesuje?-spytałam-Idę z [I.T.P] na pizzę. Nie mam pojęcia gdzie,ona wybrała lokal.
-Okey.-usłyszałam Luke'a.
-Przynieść Wam coś?-przewróciłam oczami,gdy usłyszałam jak chłopaki wzdychają....coraz głośniej...i głośniej.
-Nie musiałaś pytać,ale skoro już to zaproponowałaś.-odezwał się James.
Po chwili złożyli mi swoje "zamówienia",a ja wyszłam z domu.
Zapukałam do drzwi,w których po chwili pojawiła się przyjaciółka.
Przytuliła się do mnie na przywitanie po chwili zamykając za sobą drzwi.
-To gdzie idziemy?-spytałam.
-Tu nie daleko otworzyli nową pizzerię. Tam pójdziemy.-uśmiechnęła się do mnie co odwzajemniłam.
Rozmawiając doszłyśmy (s.o.a*: Boże,jak to brzmi O.O) do małej i przytulnej pizzerii.
Usiadłyśmy przy jednym ze stolików i zamówiłyśmy pizzę.
-Patrz,to Michael Clifford!-powiedziałam.
W tym momencie kelner przyniósł nasze zamówienie,po czym puszczając mi oczko odszedł.
Skrzywiłam się lekko,po jego geście,ale gdy spojrzałam na przyjaciółkę,uśmiech znów zagościł na mojej twarzy.
-Serio?-spytała.
-Mówię poważnie. Tak powiedziałam do tej dziewczyny,a ona zaczęła piszczeć i się rozglądać.
-I uwieczniłaś to wszystko na nagraniu?
-Nagrywałam w tamtym czasie pranka,a to złapało się przez przypadek. Właściwie to nie taki przypadek,bo to ja pierwsza do niej podeszła,ale ogólnie to nie było zamierzane.
Po chwili z przyjaciółką wybuchłyśmy śmiechem,a kilka osób posłało w naszą stronę zaciekawione spojrzenia.
Gdy byłyśmy przy połowie pierwszego kawałka do lokalu wparowali chłopacy i zaczęli coś odwalać.
Luke tańczył na stole,Jai udawał,że tyłek mu się pali,Beau był kotem,który co chwila miauczał uciekając przed Danielem,który z kolei szczekał i oczywiście nie można było zapomnieć o James'ie,który tańczył sobie z zmiotką,krzycząc słowa do "Love Me Like You Do".
Spojrzałam na nich po czym szybko wyjęłam swoją kamerkę,z którą się nie rozstawałam.
Zaczęłam ich nagrywać.
Gdy do mnie podeszli oddałam ją [I.T.P],która uwieczniała wszystko dalej.
Luke usiadł koło mnie,a na jego kolanach usiadł Jai,który zaczął udawać,że płacze.
-[T.I],nasze dziecko ciągle płacze.
-Ma to po Tobie. W sumie...Wydaje mi się,że jest dużo bardziej podobny do Ciebie niż do mnie.-powiedziałam ładując się w ich grę.
-Mamo ja chcę lizaka!-krzyknął nagle Beau.
-Weź pieniądze od psa Daniel'a!-krzyknęłam.
-Kobieto to dziecko ciągle płacze! Źle je wychowaliśmy!-znów usłyszałam Luke'a.
-Wydziedziczmy je! Będzie jeden bachor z głowy!
-Ale ja chciałem tylko samochodzik!-krzyknął Jai.
-Mamo pies Daniel nie chce mi dać na lizaka!-krzyknął zdesperowany Beau.
-Psie Daniel'u daj dziecku na lizaka! Oddałam Ci całą moją pensje!
Po kilku minutach,Beau i Jai zostali wydziedziczenia,ja i Luke byliśmy biedni,a pies Daniel pławił się w bogactwach.
[I.T.P] wyłączyła nagrywanie.
Przyjaciółka i ja spojrzałyśmy na siebie z kamiennym wyrazem twarzy,dopiero po chwili wybuchając śmiechem.
Ludzie patrzyli na nas,jakbyśmy były psychiczne.
Po chwili wyszliśmy z pizzerii.
-Dobrze wczułaś się w role.-usłyszałam James'a.
-No nie wiem.-odezwał się Jai-Wydziedziczyli nas.
-Mi tam się podobało.-tym razem głos zabrał Daniel.
-Psy i Brooks'owie głosu nie mają!-powiedziałam,a cała rodzinka Brooks'ów i pies Daniel posłali w moją stronę urażone spojrzenia.
-Wiesz co?-usłyszałam Luke'a-Po tylu latach małżeństw,ty mi mówisz,że nie mam głosu w tej rodzinie?-chłopak ciągnął dalej.
-O chuj! Kiedy ja zdążyłam wyjść za mąż!? Myślałam,że to bez ślubne dzieci!
-Ranisz.-powiedział chłopak łapiąc się za serce...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Słowo Od Autora
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz