-Proszę bardzo,kotku.-uśmiechnęłam się do niego.
Wyszłam z kuchni czując wzrok Luke'a na swoich plecach.
Uśmiechnęłam się pod nosem i skierowałam się do salonu.
Usiadłam na kanapie i wyjęłam telefon z kieszeni w celu wejścia na Ask'a.
Odpowiadałam spokojnie sobie na pytania,które zadawała mi masa ludzi,(przez chłopaków) gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.
Sądząc po tym,że nie usłyszałam dźwięku otwierania ich,żaden z chłopaków nie raczył ruszyć dupy.
Westchnęłam i wstałam z miejsca,w którym siedziałam.
Podeszłam do drzwi i otworzyłam je,po chwili widząc w nich przyjaciółkę.
-Robimy domówkę.-powiedziała od razu wpychając się do środka.
-Jak dla mnie idealnie. Tylko gdzie? Tutaj na pewno nie.-skierowałyśmy się.
-Wiem,że nie, Ale i tak spytam.-usiadłyśmy na kanapie,na której jeszcze 30 sekund temu siedziałam sama.
-Bo chłopaki.
-Bo co my?-usłyszałam Jai'a,który spadł z nieba* razem z resztą.
-Bo nie ważne.-odpowiedziałam-Przenosimy się na górę?
-Oczywiście.-powiedziała [I.T.P].
Razem podniosłyśmy się z miejsca i ruszyłyśmy w stronę schodów.
-No,mów gdzie.-powiedziałam otwierając drzwi do pokoju.
-Dowiemy się gdzie i co!-krzyknął Beau z dołu.
Przewróciłam oczami i spojrzałam wyczekująco na przyjaciółkę,która siadała właśnie na moim łóżku,
Usiadłam naprzeciwko niej i skrzyżowałam nogi.
-U mnie.
-A Alan?-uniosłam brwi do góry.
-Alan pojechał na jakiś tydzień do rodziców.
-Okey. To zmienia postać rzeczy. Ale i tak nie jestem co do tego przekonana.
-Dlaczego?-spytała.
-Wiesz,,,Chciałabym się trochę rozerwać. Chłopaki za chwilę się skapną,że jest u ciebie domówka i przyjdą tam.
-A jaki jest w tym problem? Bo chyba czegoś nie rozumiem.
-Taki,że mówiąc "rozerwać" mam na myśli: Iść,tańczyć,upić się i liczyć na to,że pójdziemy później do Ciebie,żebym tam się przespała.
-Dobra,robimy tak. Dziś idziemy do klubu i realizujemy Twój plan,a za jakieś 3-4 dni robimy domówkę u mnie,tak?
-Idealnie.
-No to fajnie.
-Ale mogę się upić i liczyć na to,że Ty się nie upijesz i zaprowadzisz mnie do siebie?
-Oczywiście.
***17:30***
Patrzyłam znudzona w ekran telewizji,
Obok mnie siedzieli chłopaki.
Telefon na stole.
Ogólnie nudno.
Po chwili usłyszałam dzwonek swojego telefonu,mówiący o tym,że dostałam sms'a.
Odblokowałam go.
Nowa wiadomość: [I.T.P]
Nacisnęłam na informację,a po chwili odczytałam wiadomość.
Od [I.T.P]: Będę po Ciebie o 20:30,ok?
Zastanowiłam się chwilę,czy tyle czasu starczy mi na całkowite wyszykowanie się.
Gdy stwierdziłam,że na pewno,odpisałam przyjaciółce.
Do [I.T.P]: Doskonale.
Na to nie dostałam już odpowiedzi,więc postanowiłam pójść się wyszykować...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Chodzi o to,że pojawili się tak nagle. Nie wiadomo skąd.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz