-Gina. Ja a jakieś 20 minut wrócę przebiorę się i wyjdę. Dobrze?
-Oczywiście.-uśmiechnęła się do mnie ciepło.
Oddałam kobiecie uśmiech i wyszłam z domu.
[I.T.P] trochę mówiła mi o Jano-coś tam,ale nigdy mi ich nie pokazywała.
Akurat obok mnie przejeżdżało taxi [I.T.P].
Podbiegłam pod dom Alan'a.
Bo z tego co wiem tak nazywa się jej kuzyn.
Od razu gdy wysiadła "rzuciła się" na mnie.
Odwzajemniłam jej uścisk.
Już po chwili siedziałyśmy w pokoju [I.T.P].
Alan wyszedł dzisiaj do przyjaciela,więc nie miałam okazji go poznać.
-To co?-zapytała przyjaciółka-Oglądamy film Janoskians i idziemy na imprezę?-zapytała na co się zgodziłam.
Przyjaciółka puściła film,a ja oniemiałam.
-Wiesz co [I.T.P].-powiedziałam na co dziewczyna wcisnęła "pauza"-Ja...Ja pójdę się przebrać,ale ty oglądaj ten film. Ile on tam ma? 20 minut. Jak się wyszykuje i się skończy to po mnie przyjdź!-krzyknęłam zbiegając ze schodów i wybiegając z domu.
Po nie całych 2 minutach byłam już u Gina'y.
Skierowałam się do salonu,gdzie jak mogłam się spodziewać byli chłopaki.
-Ty i Ty...Wy...Wszyscy....Ughhh....-powiedziałam nie zrozumiale chodząc po salonie w tą i we w tą.
-Co?-zapytali razem patrząc na mnie.
-Gina!-krzyknęłam kierując się w stronę kobiety.
-Co się stał?-zapytała widzą,że jestem jednocześnie zdenerwowana jak i przestraszona.
-Dlaczego nikt mi nie powiedział,że chłopaki to Jano-coś tam?-zapytałam nie spokojnie.
-Janoskians?-zapytał Luke stojący za mną.
-Cokolwiek to jest.-powiedziałam.
-Jak to?-zapytała zdziwiona Gina-Chłopaki Ci nie powiedzieli?-spojrzała na mnie.
-Nie.-powiedziałam podnosząc ręce do góry.
-Dlaczego jej nie powiedzieliście?-zapytała Gina patrząc na chłopaków.
-Po co?-zapytali razem.
-No tak.-powiedziałam-Po co?-powtórzyłam i odeszłam.
-[T.I]...-usłyszałam jeszcze głos Gina'y ale zignorowałam to.
Weszłam do pokoju i zamknęłam się w nim na klucz widząc,że chłopaki idą za mną.
Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej ciuchy.
(Zamiast szpilek zwykłe czarne converse'y)
Przebrałam się.
Nie brałam torebki ani telefonu.
Przecież ona mnie zabije. W domu są Jano-coś tam,a ja jej o tym nie mówię. Przecież ja ją znam. Będzie na mnie zła minimum przez dwa tygodnie. No proszę. Kto by nie był zły,gdyby jej przyjaciółka mieszkała z jej idolami i nic by nie powiedziała? No kto by nie był?
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.
Zeszłam na dół.
-Wychodzę.-powiedziałam jedynie i nie czekając na odpowiedź reszty,która chciała ze mną pogadać,bo widziałam jak schodzą i chcą coś powiedzieć wyszłam z domu.-Hej.-odezwałam się przytulając do przyjaciółki.
-Cześć. Wyglądasz na zdenerwowaną. Coś się stało?-zapytała.
-Nie. Idziemy?-zmieniłam temat.
-Jasne chodźmy. Alan polecił mi taki jeden klub. Chcesz tam iść?-spojrzała na mnie w trakcie gdy już zaczęłyśmy iść.
-Okey.
-Cześć. Wyglądasz na zdenerwowaną. Coś się stało?-zapytała.
-Nie. Idziemy?-zmieniłam temat.
-Jasne chodźmy. Alan polecił mi taki jeden klub. Chcesz tam iść?-spojrzała na mnie w trakcie gdy już zaczęłyśmy iść.
-Okey.
***Klub***03:00***
Po 3 drinku przestałam liczyć.
Ale wydaje mi się,że wypiłam już jakieś 14...
Nogi mi odpadały od tańca.
Obok mnie cały czas przewijali się inni chłopcy,chcą ze mną tańczyć.
Wypatrzyłam w tłumie [I.T.P] i podeszłam do niej.
Ona chyba wypiła tylko jednego drinka.
Nigdy nie piła tyle ile ja.
-Wracamy?-zapytała przekrzykując tłum.
Nie chcąc krzyczeć jedynie machnęłam głową na "tak".
Nie długo po tym wyszłyśmy z klubu.
Później poszłyśmy do domu mojej przyjaciółki.
Tam położyłyśmy się do jej łóżka.
Po chwili zasnęłyśmy.
Po chwili zasnęłyśmy.
***8:53***
Obudziły mnie hałasy z dołu.
[I.T.P] pewnie już stała i Alan wrócił.
Obróciłam głowę w lewo.
Miałam rację,a z dołu było słychać męski głos.
Wstałam z łóżka od razu tego żałując.
Przez moją głowę przeszła straszna fala bólu.
Podniosłam się do końca i zeszłam na dół wcześniej poprawiając swój wygląd.
Pożegnałam się z lokatorami i wyszłam z domu [I.T.P].
Po mniej niż 3 minutach byłam u chłopaków.
Weszłam do środka i zdjęłam buty.
Na drzwiach zobaczyłam karteczkę od Gina'y,w którym mi napisała,że wróci około 15.
Po chwili weszłam do kuchni gdzie siedzieli wszyscy.
-[T.I]!-powiedział Martin przytulając się do mnie.
-Hej Martin.-powiedziałam obejmując go.
-Cześć!-powiedzieli razem chłopcy,przez co zrobił się straszny hałas.
-Cześć,cześć. Możecie być ciszej?-zapytałam szukając leku przeciwbólowego,który po chwili połknęłam-Głowa mi pęka.
-Coś się stało?-zapytał mnie brat.
-Nie. Po prostu boli mnie głowa.
-Twoja siostra ma kaca.-powiedział Beau za co od razu zamroziłam go wzrokiem.
-To coś poważnego?-zapytał nieświadomy co to znaczy.
-Nie. Po prostu wczoraj za wypiła za dużo alkoholu.-wytłumaczył Jai.
-Ile wypiłaś?-zapytał Daniel uśmiechając się.
-Jakieś 14/16.
-Wow.-powiedzieli razem.
-Ale nie martwcie się,rzygałam wracając z imprezy. Teraz jest całkiem dobrze...
Nikola♥Bay♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz