-Co?-zapytała zaciekawiona.
-Gdzie my idziemy,bo nie za bardzo wiem w co się ubrać.-powiedziałam patrząc na chłopaków,którzy najwidoczniej byli zaciekawieni tematem.
-Nie wiem. Chodź na dyskotekę.
-Dobrze niewiasto. Pójdziemy tam gdzie chcesz.-powiedziałam po czym usłyszałam śmiech chłopaków i [I.T.P].
-Dlaczego niewiasto?-zapytała przez śmiech.
-Bo chcę,żeby było niewiasto.-powiedziałam trochę jak...
-Powiedziałaś to jak takie małe dziecko,które chce zabawkę.-jeszcze bardziej się śmiali.
-Jesteście okropni.-powiedziałam.
-Jesteście?
-Bo chłopaki też się ze mnie śmieją.-powiedziałam z udawanym płaczem.
-Biedactwo.-powiedziała [I.T.P] udając współczucie.
-Nienawidzę Cię.
-Też Cię Kocham.
-Nie ważne. To zadzwonisz do mnie jak tu w końcu przyjedziesz? Bo chyba nie wytrzymam dłużej.-chłopcy udali urażonych (Martin poszedł do pokoju po tym jak zjadł cisto).
-Oczywiście. Pa?
-No Bay.-powiedziałam i się rozłączyłam.
-Okey...-znów spojrzałam w szafę.
Wyjęłam z niej białą koszulę na ramiączkach.
Do tego krótka jeansowa kamizelka.
Kilka bransoletek i krótkie spodenki z flagą USA.
Do tego wszystkiego z dołu szafy wyjęłam moje czerwone converse'y.
A to co wymieniłam położyłam obok szafy,by mieć już przyszykowane.
-Dobra...Ubrania mam gotowe.-powiedziałam i spojrzałam na chłopaków-To chyba wszystko.
-Idziemy się przejść?-zapytał Jai.
-Okey. Jeśli chcecie.-odpowiedziałam i wyszliśmy z domu.
***19:30***
Wróciliśmy do domu.
Zdjęłam buty i ruszyłam do swojego pokoju.
Nie chciałam się przebierać,za nim [I.T.P] do mnie nie zadzwoni,bo wszystko by mi się pomięło.
Nie musiałam długo czekać.
Chłopaki usiedli znów położyli się na łóżko.
-Tak?
-Słuchaj ja już jadę. Za nie długo będę w domu. Adres wysłałam Ci wcześniej tak?
-Tak.
-Okey. Tylko mam do Ciebie jedną małą prośbę.
-Tak?
-Mogłabyś się nie przebierać? Przyszłabyś do mnie i obejrzałybyśmy to video. Później ty byś poszła do siebie się przebrała,a ja w tym czasie...No też bym się przebrała...Dobrze?
-Tak.
-Coś mało mówisz.
-Tak?
-Powiesz coś innego?
-Nie.
-Robisz to specjalnie?
-Tak. Ale tak serio. To okey. Jak już będziesz to wyślij mi esemes'a. Twój kuzyn mieszka tylko dwa domy od Gina'y.
-Ciekawe. Mama chłopaków też nazywa się Gina.
-Fascynujące. Okey to ja kończę.
-Spoko. Tylko ja już jestem. Właśnie wysiadłam.
-Okey. To ja już schodzę.
-To do zobaczenia.
Nie czekając na odpowiedź dziewczyny zeszłam na dół.
Weszłam jeszcze do salonu,gdzie siedziała Gina.
-Gina. Ja a jakieś 20 minut wrócę przebiorę się i wyjdę. Dobrze?
-Oczywiście.-uśmiechnęła się do mnie ciepło.
Oddałam kobiecie uśmiech i wyszłam z domu.
[I.T.P] trochę mówiła mi o Jano-coś tam,ale nigdy mi ich nie pokazywała...
Nikola♥Bay♥

Flagą Anglii... :')
OdpowiedzUsuńUSA jakby coś :))
Poza tym fajne c: