-Wstawać!-krzyknęłam.
W odpowiedzi dostałam jakieś ciche pomruki.
-Okey! Sami tego chcieliście!-znów krzyknęłam i oblałam ich przyszykowaną wcześniej wodą.
Wstali jak na zawołanie :D.
Z ust mojej przyjaciółki wydobył się cichy pisk,na co się zaśmiałam.
-Jak mogłaś!?-krzyknęła na mnie.
-Zwyczajnie. Oni się ze mnie śmiali,a Ty jesteś zdrajczynią.-westchnęłam-Muszę poszukać sobie nowych przyjaciół.-pokręciłam głową w obie strony.
Po chwili poczułam jak Jaidon (Jejku kocham jego pełne imię ^^) unosi mnie do góry.
-Co ty do cholery robisz!?-powiedziałam zaplatając nogi wokół jego bioder,a ręce wokół szyi.
Chłopak podszedł do basenu,a ja już wiedziałam co zamierza.
-Nie wrzucisz mnie tam prawda?-zapytałam bardziej wtulając się w chłopaka-Nie puszczę cię,puki nie odejdziemy od tego basenu.
-Umm...-udawał zamyślonego-Skora już jestem cały w wodzie...
-Nie Jai błagam nie!-ale nie,on oczywiście wskoczył do wody.
Puściłam go dopiero,gdy już bezpiecznie stał w basenie.
-Jak mogłeś!? Teraz znów będę musiała się przebierać!-próbowałam zachować powagę,jednak po chwili wybuchłam śmiechem,a chłopak mi zawtórował.
Chwilę później wykorzystując nieuwagę Jaidon'a (aww ^^),który nie chciał mnie wypuścić z basenu,uciekłam.
Wbiegłam do domu i zamknęłam się w pokoju,w zamiarze przebrania się.
Nałożyłam szarą bluzkę na ramiączkach z inicjałem Batman'a.
Co tego czapka z napisem "SICK" i leginsy z różnymi nadrukami.
Wstawiłam wczoraj nagrany filmik na YouTube.
Poprawiłam jeszcze make-up i włosy,po czym wyszłam z pokoju i zeszłam do salonu.
-Pięknie wyglądasz.-powiedział James.
-Dziękuję.-uśmiechnęłam się do niego-Co dziś robimy?-spytałam patrząc na [I.T.P].
-Co chcesz.-wzruszyła ramionami.
Dosiadłam się do stołu,gdzie chłopaki i przyjaciółka jedli śniadanie.
-Nie jesz?-przyjaciółka ponownie na mnie spojrzała.
-Nie jestem głodna-pokręciłam głową-Nie mam pomysłu. Na mieście już byłyśmy. Ja już nagrałam. Alan...To Alan. Ugh...Wiem! Idźmy do Skate Parku!-powiedziałam wstając z miejsca,na co chłopaki się zaśmiali.
-[T.I]...Wiesz doskonale,że za nic nie nauczę się jeździć na deskorolce.-powiedziała patrząc na mnie.
-Ty nie ale ja tak! Wiesz,że kocham jeździć. No proszę! Posiedzimy trochę i pójdziemy dalej. Błagam! Błagam! Błagam! Błagam!
-No Okey.-westchnęła.
-Aaaa! Dzięki! Dzięki! Dzięki! Dzięki!-pocałowałam ją w policzek.
-Skąd weźmiesz deskę?-powiedziała dziewczyna po chwili przeżuwając kolejną porcję płatków.
-Mam ją ze sobą.-powiedziałam,a dziewczyna prawie zadławiła się płatkami przez co zaczęłam się z niej śmiać...
Nikola♥Bay♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz