Po niedługim czasie byłyśmy na miejscu.
Weszłam na rampę,a przyjaciółka za mną.
Usiadła przy rogu tak by mi nie przeszkadzać,a ja zaczęłam robić różne triki.
Po około 30 minutach się zmęczyłam.
Dopiero teraz zauważyłam,że obok mojej przyjaciółki siedzą jeszcze chłopaki.
-Gdzie się tego nauczyłaś?-zapytał Jai gdy usiadłam obok niego.
-U siebie. Nudziło mi się całe dnie,to poszłam sobie kupić deskę,a później tak jakoś samo wyszło.-wzruszyłam ramionami.
Siedzieliśmy tam jeszcze trochę i poszliśmy dalej.
Na czy ja jechałam,oni szli.
-Gdzie idziemy?
-Gdzie chcesz Beau. Wybieraj.-powiedziałam.
-Chodźmy do McDonald'a.-powiedział.
-Oki.
Po chwili wszyscy siedzieliśmy w miejscu wybranym przez chłopaka.
Około 19 wróciliśmy do domu.
Znaczy oni wrócili.
Ja poszłam jeszcze po Martin'a i pojechałam na desce do sklepu.
***Następny Dnień***
Wstałam,poszłam się umyć,ubrać i zrobić make-up.
Nałożyłam na siebie białą koszulkę na ramiączkach z czarnym znakiem.
Jeansy i białą smerfetkę.
Zeszłam na dół gdzie chłopcy zmywali naczynie.
Właściwie to już skończyli i teraz chcieli się ze mną przywitać,ale im przerwałam.
Podeszłam do Beau i przytuliłam się do niego do on odwzajemnił.
-Wszystkiego Czego Sobie Zamarzysz Beau.-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Skąd wiedziałaś?-spytał.
-Mam pewne źródła,które powinny się tu stawić za pięć minut.-powiedziałam,a chwilę późnej usłyszeliśmy dźwięk otwieranych drzwi.
-Wszystkiego Naj Naj Naj Lepszego Beau.-powiedziała moja przyjaciółka również przytulając chłopaka.
-Dzięki [I.T.P].-uśmiechną się do niej.
[I.T.P] i chłopaki bardzo dobrze się dogadują.
Właściwie to są przyjaciółmi z czego bardzo się cieszę.
Niedługo potem wszyscy położyliśmy się na kanapie i oglądaliśmy film.
Przerwał nam dzwonek mojego telefonu.
-Tak Gina?
-Cześć słońce. Słuchaj chciałam się zapytać czy Martin nie chciałby tutaj do mnie przyjechać. Jest tu taki chłopiec w jego wieku i też nie ma się z kim bawić. Co o tym myślisz?
-No nie wiem. Nie chcę sprawiać problemu.
-Ależ to nie będzie żaden problem.
-To tylko się go spytam.-powiedziałam wchodząc na górę-Mały mówi,że chce jechać. To kiedy mam go przywieść?
-Możesz nawet teraz.-znów zeszłam na dół-Beau wie gdzie to jest to Was zawiezie. A pro po Beau. Daj mi tu tego łobuza.-zaśmiałam się na słowa kobiety i dałam jej syna.
Gdy tylko skończył się film wsiedliśmy z Beau'em i Martin'em do samochodu.
-Ile się tam jedzie?-spojrzałam na chłopaka
-Jakąś godzinę.-powiedział przez chwilę na mnie patrząc.
Przez całą drogę rozmawiałam z chłopakiem.
A później gdy wracaliśmy.
Gdy już przyjechaliśmy chłopaki wyszli,a ja zaczęłam przygotowywać imprezę.
***20:30***
Okey. Jeszcze tylko się przebiorę i wszystko gotowe.
Pobiegłam szybko na górę i wyjęłam z szafy do połowy czarną sukienkę z koronką na dekolcie.
Na dole była w kolorze morskim.
Włosy lekko pofalowałam i zeszłam na dół.
Akurat wtedy zobaczyłam chłopaków przez okno.
-Okey. Chować się.-powiedziałam i wszyscy się pochowali.
-Co tak cicho?
-HAPPY BIRTHDAY BEAU!-krzyknęliśmy razem gdy usłyszeliśmy głos chłopaka.
Po chwili wszyscy zaczęli się bawić,a ja podeszłam do chłopaka.
-Jak Ci się podoba?-zapytałam.
-Nie wierzę,że wyrządziłaś dla mnie przyjęcie.-powiedział przytulając mnie.
Uśmiechnęłam się do niego,a po chwili dołączyła do nas [I.T.P].
-Nigdy nie sądziłam,że przyjdę na imprezę urodzinową swojego idola.-powiedziała uradowana dziewczyna.
Jeszcze chwilę po gadaliśmy po czym [I.T.P] poszła tańczyć z Beau.
Ja usiadłam przy "barze" i poprosiłam o drinka.
Pokój rozświetlały tylko kolorowe światełko,bo rolety były pozasłaniane.
Założę się,że muzykę było słychać już daleka,ale nie przeszkadzało mi to.
Impreza się dopiero zaczęła,a już można było ją nazwać jedną z najlepszych.
Cieszyłam się z tego,że udało mi się urządzić imprezę.
-Pięknie wyglądasz.-usłyszałam głos przy uchu.
Spojrzałam na chłopaka.
-Dzięki Luke. Ty tak samo.-uśmiechnęłam się do niego.
-Zatańczysz?-zapytał również się uśmiechając.
Chłopak wziął mnie za rękę i pociągną w stronę tłumu tańczących ludzi.
***4:00***
Około 3:30 wszyscy powychodzili.
Chłopaki i [I.T.P] byli już nieźle schlani,więc zasnęli szybko.
Oczywiście położyłam przyjaciółkę w swoim pokoju.
Weszłam do kuchni i wzięłam tabletki.
Wchodziłam po kolei do wszystkich pokoi kładąc każdemu pod dwie.
Jedną na kaca drugą od bólu brzucha i szklankę wody.
Wymiotowali wcześniej więc o to nie musiałam się martwić.
Gdy skończyłam się nimi "zajmować" poszłam posprzątać,żeby nie musieli się z tym męczyć rano.
A gdy skończyłam oni powstawali...
--------------------------------------------------------------------------------------------------
BEAU TY STARUCHU! Boże,jak on się szybko starzeje. PRZYSTOPUJ MOŻE TROCHĘ CHŁOPIE CO!?No dobra. Nasz Beau ma już 22 ♥ Na TT jest akcja (mój TT: @Nikola_Brooks_) #HappyBirthdayBeauFromPoland i #HappyBirthdayBeau,może się jeszcze załapiecie :)
To ja na razie kończę ♥ Mam nadzieję,że post się podobał :D
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥
--------------------------------------------------------------------------------------------------


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz